Mary Clark Blouse

Od momentu rozpoczęcia przygody z byciem “Mary Clark” wiele w moim życiu się zmieniło. Kilka lat temu powstała pierwsza domena na pingerze, gdzie spontanicznie wymyśliłam nazwę bloga. Później zdecydowałam się prowadzić bloga modowego, z nadzieją że będzie miał swoich odbiorców. Wiele razy wątpiłam w swoje możliwości przede wszystkim patrząc na inne blogerki. Zadawałam sobie wiele pytań: przecież Ty nawet nie będziesz mogła poprawnie pisać po polsku ( przypominam że pochodzę z Mińska), przecież nie masz fotografa do zdjęć, przecież nie znasz się na tym jak inne dziewczyny itd. Dziś stwierdzam że to jednak była moja największa motywacja. Udowodnić przede wszystkim sobie, że potrafię robić to, co sprawia mi największą przyjemność. Jeśli pokocham prawdziwą siebie – inni również to zrobią. Często przeglądam swoje starsze posty i widzę ogromną zmianę. Teraz staram się nie szukać swoich wad, tylko cieszyć się z każdego, nawet najmniejszego sukcesu. Poznałam wspaniałych ludzi, co raz częściej słyszę że ktoś czyta mojego bloga i dlatego nadal tu jestem.

Bluzę, którą przedstawiam w dzisiejszej stylizacji, jest dla mnie bardzo sentymentalną rzeczą. Zamówiłam ją kiedyś z myślą, że małymi kroczkami będę osiągać sukces. Że nic ani ani nikt nie będzie w stanie wejść mi w drogę. Przecież jestem tylko człowiekiem.


DSC_0618

1

2

DSC_0570

DSC_0626

DSC_0629

4

5

DSC_0624

DSC_0616

fot. Sara Czech

bluza – nie pamiętam nazwy 🙁

szorty – reserved

buty – nike

P.S Zapraszam was do obserwowania!

Instagram i Snapchat: maaryclark

Dodaj komentarz